Kim jesteśmy?

Agencja marketingowa w Warszawie, Suwałkach i Zakopanem. To tak oficjalnie, jednak bardziej pasujemy do studia niż typowej agencji. Lubimy pić kawę z klientami, rozmawiać, spotykać się i nie działać według twardych cenników i reguł. Stosujemy zasady indywidualności, co sprawia, że dopasujemy usługi i cenniki do Twojej marki. Działamy w województwie mazowieckim, małopolskim i podlaskim.

Odezwij się do nas i sprawdź, co ludzie gadają!

Emilia - szefuncio

W korpo nazwaliby ją „project managerem ds. synergii kreatywnej”. Emilia po prostu lubi robić dobre rzeczy z fajnymi ludźmi. Od 9 lat działa w marketingu. Excela zna, ale najbardziej lubi pracować z małymi markami z charakterem – hotelami, restauracjami, rzemieślnikami. Tym, których agencje często zbywają. Ona słucha, doradza i podrzuca pomysł, który robi różnicę.

Zamiast „poproszę brief”, mówi: „Siadamy na kawę i pogadamy?”. Wtedy pomysły płyną. Social media, doradztwo, copy, PR, Ads? Oczywiście, żaden problem!

Po godzinach – maluje i odnawia stare rzeczy.

Jadzia - artystka z aparatem i sercem na dłoni

Jadzia to człowiek renesansu z duszą PRL-owskiej romantyczki. Rano robi zdjęcia jak z Vogue’a, w południe montuje reelsa, a wieczorem… lepi miski z gliny albo maluje obrazy jak z sennika.

„Artystka, ale konkretna” – powiedział kiedyś klient. I miał rację. Jadzia ma oko jak sokół, wyczucie jak stary operator TVP i humor jak z kabaretu Dudek. Każde zdjęcie to historia, każda scena to klimat.

Jak robi foty w restauracji, to Goście pytają, czy to plan filmowy. Jak coś doradza – to w punkt. A jak się śmieje, to największy gbur podniesie kącik ust.

Ulubione powiedzonko: „Kłaniam się nisko!”

Mirek - kamera, akcja!

Mirek to Gość od zadań specjalnych. W PRL-u robiłby kroniki filmowe, dziś kręci filmy promocyjne. Operator, montażysta, czasem reżyser, zawsze perfekcjonista.

Jak mówi, że „coś z tego będzie” – to będzie, i to petarda. Dźwięk ustawi, światło poprawi, kamerę przestawi, a jeszcze powie coś śmiesznego, żeby rozluźnić atmosferę. Bo z Mirkami się dobrze pracuje – zwłaszcza z tym jednym.

Z Jadzią tworzą filmowe małżeństwo, które zna odpowiedź na każde pytanie (nawet to: „dlaczego mój telefon nie robi takich filmów?”).

Ulubione powiedzonko: „Daj mi jeszcze chwilę, muszę tutaj…”

Ola – piksel w piksel, ale z duszą

W korpo powiedzieliby: „Senior Visual Designer z kompetencjami w zakresie brand identity”. Ola po prostu tworzy rzeczy, których wcześniej nie widzieliście – i właśnie o to chodzi.

Logotypy, które zapamiętasz. Strony, które wyglądają jak z innej bajki niż reszta internetu. Identyfikacja wizualna, przy której klient milknie, a potem mówi: „No tak. Właśnie o to mi chodziło” – choć sam nie wiedział, że o to mu chodziło.

Ma oko skalibrowane na detal. Widzi to, co umknie każdemu innemu – piksel nie tam, światło nie tak, font o włos za duży. Mąż Maciej wie o tym najlepiej, bo każdy jego projekt przechodzi przez tzw. etap, który ma swoją nazwę w zespole. Nazwy nie podamy. Ale projekt wychodzi z niego lepszy – i to jest fakt potwierdzony empirycznie.

Po godzinach? Pewnie też patrzy na coś i poprawia w myślach.

Maciej – informatyk od zadań niemożliwych

Oficjalnie: web developer. Nieoficjalnie: człowiek, który z pustego ekranu buduje rzeczy działające tak, jak powinny – i wygląda to lepiej niż myślałeś, że będzie wyglądać. W skrócie: „informatyk”.

Jak mu coś nie wychodzi – atmosfera w pokoju gęstnieje. A jak wychodzi? Uśmiech od ucha do ucha i lekka duma, którą stara się ukryć.

Elektronika, nowinki technologiczne, najnowszy sprzęt, najświeższe frameworki – Maciej musi wiedzieć pierwszy. Ale jego największym projektem życiowym pozostaje Ola. I tutaj – jak sam przyznaje – działa w trybie ciągłego beta-testowania.

Ulubione powiedzonko: „Jeszcze chwila, bo tutaj coś mi nie gra…”

A po pracy spędzamy
czas w ten sposób

Nie jesteśmy typową agencją.
Nie nosimy krawatów, nie mówimy „call” zamiast „telefon”.

Wieści z podwórka

Poczytaj, co w trawie piszczy i co ludzie gadają. Może to nie ploteczki, ale równie ciekawe.

jak skutecznie promować obiekt noclegowy i zwiększać rezerwacje?

Social media w hotelu to dziś jeden z kluczowych elementów marketingu obiektów noclegowych. Dla wielu hoteli, pensjonatów, apartamentów i domków to właśnie media społecznościowe są pierwszym miejscem kontaktu potencjalnego Gościa z marką. Zanim klient wejdzie na stronę internetową, sprawdzi ofertę na Booking czy zapyta o dostępność – bardzo często zagląda na Instagram, Facebooka lub TikToka hotelu.

SEO, koszty, technologie oraz inspiracje.

Strona internetowa to dziś nie luksus — to absolutna konieczność. Bez względu na to, czy Twoje produkty bądź usługi sprzedawane są B2B czy B2C, a może kierowane są do wszystkich grup odbiorców? Dobrze zaprojektowana strona dla firmy to centrum Twojego marketingu online, wizytówka, sklep, i narzędzie do kontaktu z klientem w jednym. Dlatego właśnie jest to pozycja obowiązkowa dla każdego biznesu.

Akcja, reakcja – czyli czym jest real-time marketing i jak robić to dobrze?

Co to real-time marketing? Czym jest RTM?Jakie są przykłady skutecznego RTM i dlaczego marki tak bardzo go kochają? W czasach, gdy informacja rozchodzi się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, real-time marketing (RTM) to nie fanaberia, ale konkretna strategia.

jak skutecznie promować obiekt noclegowy i zwiększać rezerwacje?

Social media w hotelu to dziś jeden z kluczowych elementów marketingu obiektów noclegowych. Dla wielu hoteli, pensjonatów, apartamentów i domków to właśnie media społecznościowe są…

SEO, koszty, technologie oraz inspiracje.

Strona internetowa to dziś nie luksus — to absolutna konieczność. Bez względu na to, czy Twoje produkty bądź usługi sprzedawane są B2B czy B2C, a może kierowane są do wszystkich grup odbiorców?

Akcja, reakcja – czyli czym jest real-time marketing i jak robić to dobrze?

Co to real-time marketing? Czym jest RTM?Jakie są przykłady skutecznego RTM i dlaczego marki tak bardzo go kochają?

Formularz
do wypełnienia

Skontaktuj się bezpośrednio